Aktualizacja : Mój poród i niespodziewana cesarka

przez , 17.kwi.2014, w ciąża, młoda mama

Hej kochane!

Troszkę mnie tu nie było, ale było to związane z przeprowadzką i porodem, który zaskoczył mnie 3 tyg wcześniej .

Pisałam we wcześniejszych postach, że obawiam się porodu bo wiem co mnie czeka, mimo to chciałam urodzić naturalnie.
Jednak życie pokazuje, że nie ma co zamartwiać się na zapas, bo ono i tak zrobi po swojemu….

W pewny niedzielny wieczór, 3 tyg przed terminem siedziałam sobie przy komputerze odpoczywając- jak to na końcu ciąży bywa. Postanowiłam sobie zrobić herbatę i kiedy wstałam poczułam ze coś ze mnie wyciekło w niewielkiej ilości.
Sfrustrowana pobiegłam do łazienki- myślałam, że po prostu mi się usikało, gdyż mały strasznie uciskał mi ostatnio na pęcherz. Przebrałam się, zrobiłam sobie wspomnianą herbatę i już siedząc znów poczułam, że sie mocze! I wtedy się przeraziłam- przecież to jeszcze nie czas! Nie mam żadnych skurczy i w dodatku jest niedziela wieczór! Byłam jednak tą szczęściarą, która miała rodzić w klinice w Bielsku -Białej/ Eskulapie/ więc zadzwoniłam do ordynatora i kazał przyjechać. Obudziłam męża, zawieźliśmy 3 letnią córę do teściów i w drogę! Po drodze zaczął mi lekko twardnieć brzuch.
O 21:00 zostałam przyjęta na oddział, męża wysłałam do domu -stwierdziłam, że poradzę sobie sama- w końcu już raz to przerabiałam, a wiedziałam, że córka go bardziej potrzebuje. Zostałam zbadana, okazało się, że małemu strasznie skacze tętno. Leżałam podpięta do ktg, później gdy się malutki uspokoił podłączono mi oksytocynę gdyż już minęły ponad 4 h od odejścia pierwszych wód. Chodziłam sobie po korytarzu z kroplówką, skurcze zaczęły się nasilać… Wiedziałam, że gdy rozwarcie będzie miało 4 cm będę mogła prosić o znieczulenie. I tak też się stało- niesamowita ulga!!!! Geniuszem był ten, który to znieczulenie wymyślił! Wszystko było okej, ulżyło mi w bólu. Za jakiś czas zostałam znów zbadana i nagle słyszę : proszę szybko przygotować salę, jedziemy na cięcie! Okazało się, że chlusnęło dość duża ilością krwi, gdyż zaczęło się odklejać łożysko, a małemu zaczęło spadać tętno:( Nie na żarty się przeraziłam! Żeby tylko wszystko poszło dobrze- tysiąc myśli przewijało się w mojej głowie…….. Nigdy nie miałam żadnej operacji! W ciągu kilku minut byłam już na stole. Powiem wam, że sama cesarka nie jest taka straszna, straszne dla mnie było nie czucie nóg………
Malutki urodził się cały i zdrowy o 1:10 w nocy, całe szczęście dostał 10 /10 punktów . Zabrali mi go na noc, gdyż musiałam leżeć i nawet nie podnosić głowy, aż znieczulenie przestanie działać. O 8 rano zostałam postawiona na nogi. Ból był, ale nie taki którego nie da się przeżyć, mogłam się spokojnie zajmować małym. Dziękuję Bogu, że wszystko dobrze się skończyło:)) Malutki jest cudowny. Ja przez pierwszy tydzień byłam mocno obolała, a później było już tylko lepiej. Mało tego przy 2 dzieci, po 2 tyg osiągnęłam wagę sprzed ciąży, co było nie lada zdziwieniem dla mnie. Klinikę w Bielsku mogę z całego serca polecić. Czysty profesjonalizm, mili lekarze i pielęgniarki, wszystko tak jak powinno być.

Myślałam, że po cesarskim cieciu dużo trudniej się pozbierać, fakt trwa to nieco dłużej niż po porodzie siłami natury, ale nie jest znowu tak źle jak niektórzy opisują. Myślę, że to kwestia nastawienia. Więc dziewczyny, które musicie mieć cesarkę nie bójcie się, nie jest to aż takie makabryczne .
Jednak gdybym miała wybór, to wybrałabym ponownie poród naturalny, ze względu na to że jednak szybciej dochodzi się do siebie, można dźwigać, nie jest się tak uzależnionym od osób trzecich( po cesarce nie można nawet wiadra z wodą podnieść, nie wspomnę o wanience dla małego -ze względu na możliwość rozejścia się rany)…

No to kończę moja długą sagę heh, jeśli chcecie mogę zrobić osobny post o moich osobistych odczuciach odnośnie kliniki w Bielsku- Białej.

buziaki:**************

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Kaz Cooke- czyli jak z humorem napisać poradnik o dzieciach i ciąży

przez , 12.sty.2014, w ciąża, młoda mama

Hej kobitki :)

Chcę wam polecić 2 świetne książki, jedna o ciąży, druga o trudach wychowania:))

Obie książki napisane są w przezabawny sposób, rozwiewają wątpliwości, dodają otuchy, rzekłabym nawet że poprawiają humor:))
Pełne są cennych porad, ale napisanych w sposób który zachęca do lektury.
Obie zakupiłam w Empiku,lecz na pewno dostępne są też w zwykłych księgarniach :)

pozdrawiam:)
Usia:)

1 komentarz :, , , , , więcej...

Isana Med Urea – mleczko do ciała

przez , 08.sty.2014, w ciąża, kosmetyki w ciązy, młoda mama

Hej kochane:))

Jakiś miesiąc temu zaczęłam testować mleczko do ciała z Isany, które kupiłam przypadkiem w Rossmannie, było w promocji i zaciekawiło mnie składem, gdyż posiada aż 10 % mocznika, który jak wiemy ma działanie nawilżające. Mleczko w normalnej cenie kosztuje niecałe 10 zł, w promocji zapłaciłam 6,99

Trzeba przyznać, że to świetny produkt, fantastycznie nawilża, nie zawiera parabenów, substancji alergizujących, nadaje się do skóry wrażliwej. Ja używam go do pielęgnacji ciążowego brzuszka i świetnie się sprawdza ! Jeszcze długo po tym jak się je nałoży czuć nawilżoną mięciutką skórę. Szybciutko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy. Serdecznie polecam!! dobre i niedrogie, a spełnia swoje zadanie w 200 %
Po co wydawać na specjalistyczne kremy dla kobiet w ciąży kiedy mamy tak świetny produkt pod ręką!

buziaki :)))
Usia

1 komentarz :, , , , więcej...

poród naturalny czy cesarka?

przez , 11.gru.2013, w ciąża

Hej kochane:)

Wiele z nas zastanawia się jaki poród wybrać, lub wie już jaki będzie miało, ale nie wie czego sie spodziewać jeśli jest to pierwszy raz. Dziś zatem wady i zalety obu rodzajów porodów :))) Zacznijmy od porodu naturalnego :

PLUSY:
-szybka rekonwalescencja
-można chodzić po 2 h
-można jeść
-można się kąpać
-można samemu zająć się dzieckiem
-szybciej wychodzi się do domu ze szpitala

MINUSY
-okropny ból duuuuzo bólu
-często nacięte krocze
-często uczucie wstydu, że ktoś ciągle w krocze zagląda
-długi poród
-możliwe rozejście się spojenia łonowego
-problemy z utrzymaniem moczu, wypróżnianiem się
-dłuższy niż po cc okres połogu i wstrzemięźliwości seksualnej

Cesarskie cięcie:

PLUSY:
-szybki poród
-brak bólu porodowego
-brak naruszonego krocza i jego okolic
-krótszy okres połogu i wstrzemięźliwości seksualnej

MINUSY:
-dłuższa rekonwalescencja niż po porodzie naturalnym
-ból pooperacyjny
-blizna
-cewnikowanie
-nie można się zająć dzieckiem od razu po porodzie, bo trzeba leżeć
-dłuższy pobyt w szpitalu

Pierwszy raz rodziłam naturalnie i jakoś nie zgodzę się z opiniami, że to tworzy jakąś niesamowitą więź z dzieckiem,
cieszyłam się że ten koszmarny ból się po prostu skończył i nie było to dla mnie jakieś niesamowite przeżycie. Byłam bardzo szczęśliwa, że malutka nareszcie jest ze mną, bo gdy nadeszły bóle parte nie miałam już siły przeć… Miałam szczęście, nie nacinali mi krocza choć i tak popękało i potrzebne były szwy. Mała była wyczerpana długim porodem i trzeba było ją dogrzewać. Pozbierałam się w miarę szybko -to był na pewno plus, minusem za to była nie możność bezbolesnego chodzenia do toalety jeszcze dluuugi czas po porodzie i szczerze przeraża mnie, że mogłoby sie to powtórzyć albo być jeszcze gorzej. Teraz powoli zbliża się termin drugiego porodu i w związku z tym, że wiem już co mnie czeka jestem bardziej wystraszona niż za pierwszym razem……
Jakie macie odczucia co do rodzaju porodu? Który waszym zdaniem jest lepszym wyborem?

pozdrawiam
Usia

20 komentarze :, , , , więcej...

Gra w łowienie rybek -mała rzecz a cieszy:)

przez , 27.lis.2013, w Bez kategorii

Hej dziewczyny :)

Dzisiaj chcąc zrobić mojej córce jakąś małą przyjemność trafiłam na zabawkę ze swojego dzieciństwa:)
Poznajecie??

Zapłaciłam za nią 5,99 a córa i tatuś mają cały dzień zabawę :)

Zastanawiam się czy na Mikołaja nie kupić jej dużej wersji:)

pozdrawiam:)
usia:)

6 komentarze :, , , , więcej...

Babydream 1 mleko początkowe

przez , 25.lis.2013, w młoda mama

Hej kochane!

W związku z tym, iż wiem, że maluszka będę karmiła butelką zrobiłam rozeznanie wśród mlek modyfikowanych. Wiadomo że każda mama chce dać swojemu dziecku najlepsze mleko na rynku, ale czy zawsze drogie oznacza najlepsze? Popularne Bebilon, Nan są strasznie drogie, zważając na to ile dziecko go wypija, to nie lada wydatek…. Ostatnio byłam zdecydowana na popularne Bebiko, lecz moją uwagę zwróciło na półce w Rossmanie mleko początkowe Babydream 1.

Obecnie została zmieniona troszkę szata graficzna.

-Mleko ma bardzo dobra opinie wśród mam- piszą, że dzieci nie maja problemów z zaparciami, ulewaniem, są syte gdyż mleko ma dodatek skrobi
-za 600 gr płacimy 15,99
-jest produkowane w Niemczech przez Humana Milchunion
-ma dobry skład
-warto dodać, że trzeba je przygotowywać w temperaturze 70 stopni Celsjusza, to może nie wszystkim odpowiadać

Minusem jest to, że można je dostać jedynie w Rossmanie, ale dla mnie akurat to jakąś wielką przeszkodą nie jest. Zważając na dobrą jakość za niską cenę jestem gotowa spróbować. Mamy prawie podwójną ilość mleka dobrego jakościowo w cenie Bebiko. Postanowiłam się skusić, tym bardziej że dla swojej 2,5 letniej pociechy od dłuższego czasu używam kaszek Babydream, najbardziej smakuje jej oczywiście ta z dodatkiem czekolady-straciatella:D.
Ciekawa jestem również innych produktów Babydream takich jak pieluszki, czy kosmetyki dla dzieci. Próbowałyście może coś ? Są warte polecenia?

pozdrawiam
usia:)

3 komentarze :, , , więcej...

Karmienie piersią czy karmienie butelką?

przez , 13.lis.2013, w młoda mama

Hej kochane !

Dziś temat karmienia piersią oraz karmienia butelką- którą metodę wybrać?

Nie od dzisiaj wiadomo, że bardzo promowane jest wszędzie karmienie piersią, jednak mam wrażenie, iż mamy które nie chcą się go podjąć z przeróżnych powodów są dyskryminowane…. Zatem przyjrzyjmy się wadom i zaletom obu metod :)

Karmienie piersią:
zalety:
-tworzenie więzi z dzieckiem
-pokarm zawsze „pod reką”
-nie trzeba przejmować sie wyparzaniem butelek
-kobiecy pokarm zawiera nie tylko witaminy, ale tez przeciwciała, które podnoszą odporność dziecka
-nic nie kosztuje
-małe ryzyko wystąpienia alergii
wady:
-ból brodawek
-niekontrolowany wyciek mleka z piersi
-zastój mleka
-zapalenie piersi
-piersi dużych rozmiarów
-czasami konieczna dieta
-brak pomocy osób trzecich
-brak możliwości wyjścia na dłużej niż 3 h
-brak możliwości wypicia nawet lampki wina do kolacji

Karmienie butelką:
zalety:
-pomoc osób trzecich/można zaangażować tatusia:D/
-brak bolących dużych piersi
-można jeść i pić na co się ma ochotę
-można pomalutku gubić kilogramy po-ciążowe
-można wrócić do pracy
-dziecko się najada i dłużej śpi

wady:
-koszty mleka
-wyparzanie butelek i smoczków
-konieczność zabierania podgrzewacza ze sobą

Jaki jest wasz wybór oraz doświadczenia? Ja za pierwszym razem wybrałam butelkę i nie żałuję, najbardziej odpowiadało mi to, że gdy jeszcze byłam obolała po porodzie dzieliłam nocny obowiązek karmienia z mężem, przez co mogłam szybciej dojść do siebie. Nie uważam też aby mleko modyfikowane było złe. Mamy tyle opcji do wyboru mieszanek wzbogaconych w różne składniki, że aż głowa mała.
Nie dla każdego karmienie piersią jest dobrym wyborem i nie powinno się dyskryminować matek, które nie chcą tego robić- nic na siłę!
Bo szczęśliwe dziecko to przedewszystkim przecież szczęśliwa mama!!!!!!!!!!

Całuski
usia

4 komentarze :, , więcej...

18 tydzień ciąży:))

przez , 10.lis.2013, w ciąża

Hej kochane:)

Nie wiem kiedy to zleciało, ale jestem już prawie na półmetku ciąży – w 18 tyg :)))
Zmęczenie odeszło jak ręką odjął, mdłości również, za to apetyt się nasilił:PP
Brzuszek coraz większy, ruchy czuję od jakiś 2 tyg już, wczoraj to nawet takie mini kopniaki pierwszy raz poczułam co spowodowało uśmiech na mej twarzy od ucha do ucha.

Ćwiczę sporadycznie żeby nie przesadzić, w pierwszej ciąży wogóle tego nie robiłam i na końcu myślałam, że wejście po schodach mnie wykończy… dlatego teraz nie chcę do tego dopuścić.

Waga od początku ciąży podskoczyła o 3,5 kg jak narazie nie jest źle, szczególnie że mam wrażenie że poszło w piersi heh…
20 listopada wizyta kontrolna, może dowiem się kto tam w środku mnie się tak wierci:P
Postanowiłam zrobić też badania na tarczycę, bo po chwilowej poprawie włosy znów lecą garściami……… :(

zdjęcia brzuszka:

pozdrawiam wszystkie brzuchatki :))
usia

Zostaw komentarz :, więcej...

Olejek ze słodkich migdałów

przez , 07.lis.2013, w kosmetyki w ciązy

Witajcie kochane:)

Dziś w roli głównej olejek ze słodkich migdałów i jego wszechstronne zastosowanie:)

Wydaje mi się, że niewiele osób wie, iż olejek migdałowy można zastosować na tak wiele sposobów, tymczasem jeden kosmetyk, może zastąpić nam wiele innych :):

-nadaje się świetnie do przesuszonej, wrażliwej skóry twarzy, pięknie nawilża, działa łagodząco, przeciwzmarszczkowo
-uelastycznia skórę , nadaje się jako środek przeciw rozstępom
-można go dodawać do kąpieli będzie działał nawilżająco- także malutkim dzieciom
-jest wyjątkowo delikatny więc można go stosować do pielęgnacji noworodków/ ciemieniucha, podrażnienia/
-nadaje się do masażu
-świetnie sprawdzi się jako odżywka do włosów zniszczonych, przesuszonych
-można go dodawać do kosmetyków np. kremów
-może służyć jako olejek do skórek

Olejek jest bardzo delikatny, ma również delikatny zapach. Cena za 100 ml waha się od 15-20 zł. Jest bardzo wydajny. Ja osobiście jestem z niego bardzo zadowolona, smaruję regularnie rosnący brzuszek:)
A jakie są wasze doświadczenia?

ściskam:)
usia

2 komentarze :, , więcej...

Depresja w ciąży – jak sobie z nią radzić?

przez , 02.lis.2013, w Bez kategorii

Witajcie kochane!

Dzisiaj postanowiłam omówić bardzo ważny temat jakim jest depresja. Niestety będę temat omawiała z własnego doświadczenia………

Może zacznijmy od ogólnikowego zdefiniowania depresji. Depresja charakteryzuje się znacznym obniżeniem nastroju,
brakiem snu, lub nadmierną sennością, brakiem chęci do codziennych działań, brakiem apetytu lub objadaniem się, widzeniem rzeczy w czarnych barwach, oraz lekiem, zamartwianiem się .

Osoba, która cierpi na depresję nie ma ochoty niczego robić, nic ją nie cieszy, czasami ma nawracające myśli o rzeczach które ja przerażają. Niestety często dotyka również kobiety w ciąży i tutaj mamy dwa schematy : albo kobieta miała depresję już wcześniej i musiała przestać brać leki z powodu ciąży, albo po prostu rozchorowała się w ciąży. Przeważnie powodem, przez który zapadamy na tą chorobę są wydarzenia z naszego życia, z którymi nie potrafimy sobie poradzić. Depresja jest bardzo poważną chorobą i nie należy jej bagatelizować.
Niestety osoby z najbliższego otoczenia są pierwsze w kolejce do oceniania i komentowania. Nie mogą zrozumieć jak kobieta w ciąży może wogóle mieć depresję, przecież powinna się cieszyć swoim stanem! Przecież tyle osób nie może mieć dzieci!

To dla osoby chorej tak nie działa, a takie komentarze „dolewają oliwy do ognia”, wyzwalają dodatkowy smutek, wrażenie, że może faktycznie jesteśmy niewdzięczni losowi i w efekcie depresja się pogłębia. Ja ostatnio usłyszałam : powinnaś sobie z tym dać radę, przecież jesteś inteligentna, umiesz wyciągać wnioski! Tak jakby to zależało od inteligencji. Czyżby tylko głupi ludzie chorują? Pierwsze słyszę. Takie komentarze wzbudzają w człowieku gniew, odbierają prawo do czucia smutku. A przecież nie wybraliśmy specjalnie choroby, tylko nie umiemy sobie z nią poradzić. Inni zamiast się zastanowić nad przyczyną naszego smutku pozwalają sobie na ocenę naszej osoby i naszego życia, nie zdając sobie sprawy z tego jakie to krzywdzące.

Niestety będąc w ciąży w większości przypadków odradza się branie jakichkolwiek leków, ze względu na dobro dziecka. Szalejące hormony w tym czasie zupełnie nie pomagają.
Wiec co zatem robić??

-bardzo dobrze jest zorganizować sobie jak najwięcej zajęć/ spacery, hobby, porządki/
-najlepiej nie dopuszczać do sytuacji kiedy mamy czas na „myślenie”
-fajnie jest też czytać motywujące książki / ja czytam np. „Sekret” Rhondy Byrne/
-dobra jest tez aktywność fizyczna, oczywiście tylko ta dozwolona w ciąży
-wiem, ze przeważnie się nie chce, ale dbajmy o siebie, róbmy makijaż – to pomaga

Przede wszystkim wyrzućmy schemat myślenia typu- jestem w ciąży powinnam być promienna i szczęśliwa bo inni tego ode mnie oczekują. To że jesteśmy smutne nie znaczy przecież, że nie kochamy swojego dziecka, to inni tak myślą. My jesteśmy po prostu smutne z wielu przyczyn i nie zależy to tak do końca od nas!

Wiem, że depresja to walka samego z sobą każdego dnia, każdej minuty, wiec warto porozmawiać z bliskimi żeby przestali nas dołować, a zaczęli nas wspierać!!
Jeśli czujemy, że naprawdę nie dajemy już rady, koniecznie udajmy się do lekarza, to żaden wstyd, a chodzi przecież o nasze życie, które mamy tylko jedno!
Jeszcze jedna rada na koniec- nie dajmy się „spławić” lekarzowi zdaniami typu: każdy ma problemy, albo nie wygląda pani na osobę która cierpi na depresję, bo nawet dobrze wyglądający człowiek może mieć depresję- nie musi od razu być zaniedbany, nieuczesany, a rolą lekarza jest nas wysłuchać i pomóc.

To już wszystko czym chciałam się z wami dzisiaj podzielić, mam nadzieję że komuś może chociaż troszkę pomogłam….

pozdrawiam was serdecznie :*
usia

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...